Zimowy Snajper 2019 Mrągowo

Zimowy Snajper w Mrągowie i Zimowa Ofensywa w Skarżysku to tradycyjnie imprezy, od kilku lat rozpoczynające nowy sezon strzelań długodystansowych. W ubiegłym roku pierwszy raz miałem możliwość  wzięcia udziału w zawodach na Mazurach. Spodobało mi się na tyle, by uwzględnić je w kalendarzu na rok 2019 (i mam nadzieję, że także w kolejnych latach!).

Na tegoroczną edycję zebraliśmy solidny skład z Północy: Bartek, Wojtek, Krzysiek, Łukasz, Piotr i ja 😉 Różne doświadczenia, wiek,  poziom umiejętności i zróżnicowany sprzęt. Bartek i Łukasz skorzystali z możliwości treningu w piątek, bezpośrednio w Mrągowie (na strzelnicy, na której odbywały się zawody). Pozostała czwórka zaplanowała ostatnie testy na strzelnicy w Lublewie.

Pogoda dopisywała – słoneczny dzień, temperatura w okolicach 0 stopni, ciśnienie 1001hPa i wiatr ok. 3m/s zapowiadał fajny trening.

 

 

Ponieważ jedną z konkurencji zawodów jest tzw. ,,zimny strzał” na 300m – od tego rozpoczęliśmy. Każdy rozłożył sprzęt i oddał jeden strzał do tarczy na 300m. Na tej podstawie wyciągał własne wnioski. Ja przeszacowałem nieco wpływ bocznego wiatru (wiejącego z godz. 9-10) i ,,przeklikałem” się za mocno pod wiatr – efekt – idealnie na wysokość, jednak o 3cm za bardzo w lewo.

 

 

 

Następnie strzeliłem jeszcze 3 grupy po 3 strzały na 300m. Najlepsza z nich poniżej – amunicja fabryczna GGG 175gr

 

 

Jeszcze tylko powrót do zera na 100m i kontrolny strzał – wszystko gotowe i sprawdzone. Można ruszać dalej. Do hotelu dotarliśmy ok. godz.19 – idealnie by spędzić wieczór już w komplecie na rozmowach o strzelaniu, sprzęcie i ,,kliku” 😉 – kolejny raz sprawdziło się powiedzenie: ,,nieważne gdzie – ważne z kim” !

W sobotę o godz.9:00 zameldowaliśmy się na strzelnicy Klubu KS Snajper Mrągowo. Na parkingu stało już kilkanaście samochodów wypełnionych uzbrojonymi facetami. W tym roku formuła zawodów była dwudniowa: uczestnicy zostali podzieleni przez Organizatorów na 2 grupy. Jedna grupa w sobotę strzelała podstawową konkurencję zawodów czyli Trójbój, a druga grupa – konkurencję dodatkową ,,Niespodzianka”. Pechowo dla nas z Krzyśkiem wylądowaliśmy w drugiej grupie i jako pierwsi musieliśmy zmierzyć się z Niespodzianką. Wiadomo – pierwsi zawsze mają najgorzej 😉 Za przygotowanie i sędziowanie tej konkurencji, odpowiedzialny był jeden z Organizatorów – znany większości strzelców długodystansowych, wielokrotny zwycięzca zawodów taktycznych (Mykita, Sniper Mission itp.) Michał Dudzik. Konkurencja Niespodzianka składała się z kilku różnych zadań strzeleckich.

– Pierwsze z nich nakazywało wykonanie 5 burpees (nie mam pojęcia w jakich mrocznych czeluściach czyjegoś mózgu narodziła się ta tortura… jedno jest pewne – na bank nie zaliczyłby psychologa i pozwolenia na broń by nie dostał  😛 ) następnie szybkie złożenie się, załadowanie broni 1 kulką i oddanie strzału w ,,strefę śmierci” do tarczy, na dystansie ok.200m – na całość był limit czasu 30 sekund – efekt: w pierwszej serii (równocześnie strzelały 4 osoby) z naszej czwórki nikt nie zdążył oddać strzału – a takie cykle były cztery… Każdy strzał, który dotykał wyznaczonej strefy (wewnątrz lub z zewnątrz) powodował wyzerowanie całej konkurencji. Z resztą… sami popatrzcie – tu akurat wykonanie wręcz perfekcyjne!  😉

 

IMG_2355 – FILM

*trzeba chwilę zaczekać na załadowanie – ok.57Mb

– Następnie przenieśliśmy się na przedpole w odległości ok. 100m od tarcz. Kategoria ,,know your limits” – na kartce A4 wydrukowanie w 3 pionowych rzędach, coraz mniejsze kółka – należało ostrzelać w pionie wszystkie 3 żeby móc przenieść się do kolejnego (mniejszego rzędu). Strzał poza kółko wyzerowywał całą konkurencję. To zadanie wykonywaliśmy z postawy leżącej w czasie 5 minut. Wydawało mi się, że usłyszałem iż do celu jest 55m – wprowadziłem odpowiednią poprawkę i…już po drugiej kulce mogłem się pakować :-\

– Kolejne zadanie czekało na nas w odległości, z której niejeden posiadacz f-classowej dzidy mógłby nią dotknąć celu 😉 całe 5m (słownie: pięć metrów). Celem była zapałka – postawa leżąc, czas 1 minuta. Mój mózg nie chciał pogodzić się ze wskazaniami Streloka, sugerującymi poprawkę na wysokość 14 milsów – tak – 14 MILSÓW i… ,,wyklikałem” sobie jedynie 14 kilków czyli 1,4MILSA – efekt – cóż… gdyby to była zapałka kominkowa… to pewnie bym sięgnął 😉 a tak…:

 

 

Takie samo zadanie należało też wykonać z odległości 15m – tu celem była łuska .223rem oraz 25m – do łuski 6,5×55

– Kolejne zadanie czekało na nas na dystansie 25m – cel: tarcza ,,popiersie” wydrukowanie na A4 – 5 strzałów z postawy stojącej czas 2 minuty – tu wygrani byli ci, którzy zabrali ze sobą tripody… koniecznie muszę uzupełnić sprzęt o stabilny statyw… Nierówną walkę z karabinem ważącym 8750g wygrał karabin 😉

– Tą samą tarczę z postawy klęczącej należało ostrzelać z kolejnego dystansu – 50m – ponownie statyw znacząco ułatwił posiadaczom zadanie. 5 kulek, czas 2 minuty

– Ostatni raz ta sama tarcza była celem z dystansu 100m – postawa leżąc, 5 kulek, czas 2 minuty – tu praktycznie każdy wycinał koniczynkę w ,,10″

Tak zakończyliśmy pierwszy dzień zawodów… Ja czując niedosyt i złość – gdybym miał tripod… gdybym nie pomylił nastaw 14milsów vs. 14 klików… gdybym strzelał choćby w drugiej zmianie, gdybym… gdybym… no ale life is brutal 😉 W każdym razie zabawa była świetna – doskonale sprawdziła się koncepcja żeby wszystkie cele umieścić na jednym ekranie (po jednym dla każdego strzelca) – zmieniał się jedynie dystans i stopień trudności, a organizatorzy nie musieli co chwila zaklejać/wymieniać celów czy wiązać przestrzelonych łańcuchów.

 

Nie, to nie moja tarcza 😛

 

Następnego dnia nasza grupa miała zmierzyć się z koronną konkurencją Zimowego Snajpera: Trójbojem, sędziowanym przez legendę strzelectwa długodystansowego – Michała Jaroszyńskiego – Wolframa! Zadania znane już z poprzednich edycji:

  • zimny strzał na 300m – zawodnik stoi przy rozłożonym sprzęcie, na sygnał timera kładzie się, ładuje pojedynczą kulkę i oddaje jeden strzał do zaklejki na białym ekranie, umieszczonym w odległości 300m wszystko w czasie 1 minuty. Tu chciałbym gorąco pozdrowić Tomka – największego pechowca tej edycji, który stracił finalnie III miejsce bo oddał strzał 0,021sekundy PO czasie – co sprawiło wyzerowanie tej konkurencji 🙁 Koncepcja z treningu w Lublewie się sprawdziła – na wysokość było idealnie na godz.9 jednak niepotrzebnie dołożyłem klik w lewo i przestrzelina ułożyła się 6cm od zaklejki – co kosztowało mnie stratę aż 30 punktów 🙁
  • szybka 10-tka – zawodnik leży na stanowisku, magazynek podpięty do broni jednak obowiązuje pojedyncze ładowanie bezpośrednio do komory – 10 strzałów do gongu średnicy 25cm wciągu 60 sekund. W ubiegłym roku oddałem chyba 10 strzałów i miałem zaliczone 9 trafień bo gong rozbujał się tak mocno od trafień, że nie zdążył wrócić do pionu gdy kolejna kulka przeleciała dokładnie w miejscu gdzie powinien być 😉 tym razem wyczekiwałem, żeby zdążył wrócić na swoje miejsce – strategia się sprawdziła. 10×10 zaliczone.
  • Zimny Snajper – czas 3 + 15 minut
    Po sygnale Sędziego zawodnik oddaje 5 strzałów próbnych w czasie 3 minut do tarczy w typie Np23p. Po wskazaniu i zaklejeniu przestrzelin przez Obsługę Tarcz, po sygnale Sędziego, zawodnik oddaje 30 strzałów ocenianych w czasie 15 minut do tej samej tarczy. Czas przygotowawczy wynosi 3 minuty.Maksymalna ilość punktów do zdobycia w poszczególnych konkurencjach to:1. Zimny Strzał – 100 pkt – za trafienie w cel. Pomniejszone o 5 pkt za każdy centymetr oddalenia przestrzeliny od celu.2. Zimna Dziesiątka – 100 pkt – za dziesięciokrotne trafienie w cel. Każde trafienie = 10 pkt.3. Zimny Snajper – 300 pkt – za trzydzieści dziesiątekW sumie, w trójboju można uzyskać max. 500 pkt.

O imprezie można było dowiedzieć się choćby z mediów społecznościowych KLIKNIJ TU

Zawody te mają swój specyficzny klimat – niby tylko 300m, a jak się okazuje, również na takim dystansie można rozegrać ciekawe i wymagające konkurencje. Ogromne brawa i podziękowania należą się Organizatorom: VICMAN Michał Dudzik oraz KS Snajper Mrągowo, Sponsorom: PWS Celowniki, Sklep Myśliwski Zakład Rusznikarski Jan Janczewski, e-militaria.pl, Husar. Było profesjonalnie i bezpiecznie!

Specjalne podziękowania kieruję do Krzyśka, Wojtka, Piotra, Łukasza i Bartka – dzięki za towarzystwo, dobry humor i świetną zabawę – mimo sportowej rywalizacji 😉 Daro – będziesz (a może już jesteś?) przystojnym Dziadkiem! Darek T – wybiorę się w końcu kiedyś z Wami na Słowację; Darek P i Tomek L – zawsze cieszę się na spotkanie z Wami! Serdecznie również pozdrawiam Michała P – to, co powiedziałeś, że moje pisanie zainspirowało Cię 1,5 roku temu do tego żebyś zaczął strzelać, było najbardziej zajebistą rzeczą jaką usłyszałem – właśnie takie coś nadaje sens całej tej robocie… i warto było pojechać do Mrągowa choćby tylko po to, żeby to usłyszeć! Dziękuję bardzo! Dziękuję również wszystkim tym, których nie wymieniłem imiennie – jest Was po prostu zbyt wielu 😉

Na koniec chciałbym pogratulować Jakubowi – który w mistrzowskim stylu  dosłownie pozamiatał zarówno Trójbój jak i Niespodziankę! W ubiegłym roku Jakub również wywalczył zwycięstwo w Trójboju!

 

 

Zdjęcie zbiorcze ze strony fanpage KS Snajper – autor Paweł Jakubowski – dzięki za zabezpieczenie fotograficzne całej imprezy 😉

I parę fotek dokumentalnych 😉

 

 

 

6 thoughts on “Zimowy Snajper 2019 Mrągowo”

  1. Fajna impreza. Fajne towarzystwo.
    Fajna relacja. Trzymaj tak dalej! Wiem że nie tylko mnie tym”zaraziłeś”.
    Czym nas więcej tym ciekawej!

Pozostaw odpowiedź Michał P Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *