Rękawice CamelBak Combat Glove

Na łamach mojego bloga omawiałem już ochronę wzroku i słuchu, nadszedł czas aby napisać kilka słów o zabezpieczeniu skóry. Na strzelnicy, zawodach, przy wszelkiej aktywności związanej ze strzelectwem czy ,,outdoorem” wydarzyć się może wiele sytuacji, których skutkiem mogą być urazy dłoni – otarcia, oparzenia, skaleczenia… Nie sposób uniknąć pewnych zdarzeń losowych, jednak można zminimalizować ich skutki stosując właściwe środki ochrony. Dłonie – to część ciała człowieka, wrażliwa na wszelkie bodźce i czynniki zewnętrzne, a jednocześnie wykonująca ogromną pracę każdego dnia. Zdrowy rozsądek podpowiada, że w chwilach krytycznych lub generujących potencjalne zagrożenia, należy się postarać by była odpowiednio zabezpieczona. Najprostszym i najpopularniejszym sposobem zadbania o optymalną ochronę dłoni,  jest używanie rękawic. Nie jest to pewnie dla nikogo odkryciem Ameryki ale zdarza się, że zabiegani, zapominamy o najważniejszych i najbardziej oczywistych kwestiach, lekceważąc podstawowe zasady BHP. Oczywiście ochrona to tylko jeden z czynników przemawiających za używaniem środków zabezpieczających skórę – nie bez znaczenia są również komfort i wygoda dla rąk. Rękawice chronią także przed warunkami atmosferycznymi, a odpowiednio dobrane będą stanowić nieodzowny element ekwipunku.

Dzisiaj chciałbym skupić się na jednym modelu, którego miałem okazję używać i testować w terenie. Przywiązuję dużą wagę do jakości wykonania oraz trwałości materiałów, z których uszyte są rękawice. Staram się wyszukiwać takie, które dobrze pasują do dłoni i nie powodują uczucia dyskomfortu podczas użytkowania, a jednocześnie dają mi poczucie bezpieczeństwa i minimalizują ryzyko urazów.

 

dsc_3627

 

Rękawice CamelBak Combat uszyte są z jednego z najmocniejszych materiałów świata czyli Kevlaru, bardzo wytrzymałego i odpornego na przetarcia i rozciąganie (wierzch rękawic oraz mankiet) oraz naturalnej skóry (ochrania wnętrze dłoni, kostki i czubki palców). Sprawia to, że można swobodnie korzystać z broni, narzędzi, liny, bez obaw o urazy. Skóra dodatkowo z czasem nabiera miękkości i elastyczności w newralgicznych punktach, nie ograniczając swobody ruchu i motoryki dłoni – pozostają odpowiednio chwytne i wrażliwe na bodźce. Jest to ważna kwestia dla strzelca, od wyczucia palców i nacisku na spust zależy bowiem celność strzału oraz czas reakcji. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że nie są to typowe, cienutkie rękawice strzeleckie. Wyczucie spustu jest gorsze niż np. w Mechanix Oryginal, jednak oferują dużo lepszy poziom ochrony.

Producent informuje, że CamelBak Combat Gloves zostały stworzone na potrzeby amerykańskiej armii, co z pewnością określa potencjalny rynek odbiorców 😉 Sprawdzą się też świetnie w innych służbach mundurowych.  Ze swojej strony mogę dodać, że rękawice są odpowiednio wyprofilowane, sięgają nadgarstka.  Po krótkim czasie użytkowania, dzięki skórzanym wstawkom, dobrze dopasowują się do kształtu dłoni, nie tracąc jednak fasonu. Warto zadbać o dobranie prawidłowego rozmiaru – ma to ogromne znaczenie jeśli chodzi o komfort. Rękawice powinny być dopasowane lecz na tyle duże, by palce i dłoń mogły zginać się bez maksymalnego naciągania tworzywa. Z pewnością wpłynie to nie tylko na wygodę ale i na długość okresu użytkowania produktu 😉 Jako podpowiedź dodam, że w moim przypadku noszę Camelbak Combat w rozmiarze XL, a Mechanix Oryginal w rozmiarze L.

Dostępna jest również wersja z dłuższym mankietem:

 

dsc_3628

 

W Polsce dystrybutorem rękawic Camelbak jest Firma RWS Cetus

2 thoughts on “Rękawice CamelBak Combat Glove”

  1. W porównaniu do innych, całkiem spoko. Moje już mocno zużyte ale pracują to co się dziwić. Dobrze w nich ręka pracuje, nie poci się, ogólnie nie narzekam. Napisz coś o Mechanixach, bym poczytał. Dobre foty jak zawsze Space.

    1. Też bym z chęcią o Mechanixach poczytał, zwłaszcza, że ostatnio kupiłem drugą parę i przymierzam się do trzeciej. A może Cetus dałby kilka par na testy? Fajnie by było poczytać przed kupnem, jakie co ma zady i walety 😉 W starych oryginalach np ostatnio już pierwszego dnia rzep oderwał mi się od paska. Niby dalej działają, ale niesmak pozostał i wkurza to dyndanie. Myślę co z tym zrobić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *