Tactical Polish Sniper 2017

1 – 2 kwietnia 2017 roku zapisał się w kalendarzu strzeleckim jako czas zawodów Helikon – Tex Tactical Polish Sniper.

Strzelnica Bojowa Piechoty Ośrodka Szkolenia Poligonowego w Wędrzynie, zgromadziła ponad osiemdziesięciu zawodników, którzy chcieli spróbować swoich sił w konkurencjach strzelania taktycznego. Zawody odbyły się po raz siódmy i jak pokazała frekwencja – z roku na rok cieszą się coraz większą popularnością.

Organizatorzy – Klub Sportowy CWS, Helikon – Tex oraz Centrum Szkolenia Strzeleckiego – postawili sobie za cel udowodnić uczestnikom, że w drodze do wygranej liczy się nie tylko precyzja strzału ale również dobra kondycja, spostrzegawczość, wiedza oraz odporność psychiczna.

W szranki stanęli zarówno funkcjonariusze służb mundurowych jak i strzelcy cywilni. Dało to szansę do wymiany doświadczeń oraz obserwacji wzajemnych dokonań.

Regulamin zawodów przewidywał możliwość korzystania z karabinów wyborowych bądź karabinków szturmowych, amunicji w liczbie 80 sztuk, lornetki lub lunety. Niedozwolone było wspomaganie swoich umiejętności urządzeniami opto – elektronicznymi, do kalkulacji balistycznej czy noktowizją.

Pierwszy dzień zawodów powitał uczestników znakomitą pogodą. Atmosfera pozwoliła na przyjemne i owocne spędzenie czasu pomiędzy kolejnymi wyzwaniami.

Po rejestracji oraz oficjalnej części strzelcy mogli zapoznać się z wymaganiami jakie stawiały przed nimi kolejne stanowiska. Trzeba przyznać, że dla niektórych stanowiły nie lada wyzwanie.

Zawodnicy startowali w dwuosobowych zespołach. Każdy z teamów pracował na własny wynik. Aby zyskać optymalną liczbę punktów, drużyna musiała z powodzeniem ukończyć każdą z siedmiu konkurencji, w jak najkrótszym czasie. Ósme – tajemnicze wyzwanie, przewidziane zostało na dzień kolejny.

Stage nr 1 to improwizowany magazyn smarów i materiałów pędnych (beczki). Para snajperska miała za zadanie ostrzelać 30 centymetrowe gongi znajdujące się na różnych dystansach – od 100 do 750m. Trudność polegała na tym, że jeden z celów oznaczony został jako zakładnik – oczywiście należało go oszczędzić, eliminując jedynie gongi oznaczone jako żołnierze wroga.

Drugi stage to sprawdzian szybkiej reakcji i opanowania. Pięć różnokolorowych celów na nieokreślonym dystansie od 300 do 700m, miało być trafione w losowej kolejności – ustalanej przez sędziego podczas trwania konkurencji.

Stanowisko nr 3  okazało się testem celności na zdefiniowane już przed startem odległości – 300, 400, 500 i 600m. Zawodnicy strzelali pojedynczo – z dwóch postaw strzeleckich.

Czwarta konkurencja zaskoczyła zawodników podwójnie – jako sprawdzian kondycji fizycznej, hartu ducha i umiejętności strzeleckich. Aby punkty za trafienie dwóch gongów umieszczonych w odległości 400m zostały zaliczone, należało ostrzelać je z trzech postaw – stojącej, klęczącej bądź siedzącej oraz leżącej. Pomiędzy każdą z rund tego stanowiska – zawodnik musiał wykonać określone ćwiczenie fizyczne – przysiady, pajacyki, pompki.

Na Stage nr. 5 strzelcy mieli możliwość dowieść umiejętności pracy zespołowej. Konkurencja wymagała trafienia trzech celów na odległościach ok. 100, 400 i 600m, z trzech postaw strzeleckich. Niespodzianka polegała na tym, że w połowie zadania zawodnicy musieli wymienić się bronią.

Stage nr 6 to malownicze strzelanie z wraku śmigłowca. Tutaj prócz precyzji, największą rolę odgrywał czas. Zadaniem snajperów okazało się trafienie 30 centymetrowych gongów umieszczonych w odległości 300 i 400m.

Siódme zadanie to test wiedzy medycznej w warunkach bojowych. Strzelcy musieli odnaleźć się w sytuacji gdy należy udzielić pomocy ratując życie. Nie było to proste. Trzy fantomy – jeden z niedrożnymi drogami oddechowymi, drugi z postrzałem klatki piersiowej oraz trzeci z głęboką raną ramienia uświadomiły zawodnikom jak ważna jest podstawowa wiedza medyczna i jak ciężko działa się pod presją czasu.

Pierwszy dzień zakończył się pomyślnie i dostarczył wielu emocji. Okazał się sprawdzianem siły woli, kondycji i współdziałania z partnerem drużyny.

Jednak to nie miał być koniec niespodzianek.

Organizacja ostatniej, 8 konkurencji – niedzielnej, do końca objęta była tajemnicą. Zawodnicy na polecenie organizatorów, z samego rana pojawili się na Strzelnicy Nawodnej Buszno. Można się było domyślić co czeka snajperów– ostatnie zadanie wiązało się bowiem z trafieniem w niewielkie cele (30x60cm) umieszczone w odległości ok. 1100m – na drugim brzegu jeziora. Dla wielu zawodników była to pierwsza okazja to strzelania w takich okolicznościach. Sprawy nie ułatwiał wiejący 5-6m/s kapryśnie wiatr. Konkurencja okazała się dość trudna – tylko 8 z 86 strzelców ukończyło ją zaliczając trafienie (w tym ja strzelając z karabinu semi-auto z 16,5” lufą).

Po zakończeniu strzelania miała miejsce część oficjalna – uroczyste rozdanie dyplomów i nagród oraz zakończenie zawodów.

Wszystkie konkurencje okazały się testem nie tylko celności ale również doświadczenia i umiejętności szybkiego reagowania i eliminacji określonych celów na przybliżonych dystansach. Zawody zostały zorganizowane w taki sposób by uświadomić strzelcom jak ważne jest poleganie na partnerze z drużyny oraz korzystanie z nabytej poprzez trening wiedzy. Brak możliwości i nawet czasu by dokonywać obliczeń i poprawek w trakcie trwania kolejnych zadań okazał się bowiem dla wielu osób dużą przeszkodą. Dodatkowo podczas niektórych konkurencji nie można było dokonywać poprawek na bębnach, a strzelać jedynie z krzyża.

Ogromnym plusem była szansa spotkania osób z różnymi doświadczeniami i odmiennym podejściem do strzelectwa taktycznego. Zaowocowało to wymianą spostrzeżeń i obserwacji oraz pozwoliło na udoskonalenie techniki poszczególnych zawodników. Takie jest bowiem przesłanie Helikon – Tex Tactical Polish Sniper – propagowanie strzelectwa taktycznego oraz możliwość uzupełnienia umiejętności przez osoby biorące udział w zawodach.

Sponsorem głównym Tactical Polish Sniper był Helikon – Tex, nagrody ufundowała również firma Vantoro.

Kilka zdjęć:

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *