Prezenty dla strzelców – czyli zakupowe szaleństwo.

Grudzień – miesiąc, w którym caaaały świat ogarnia szaleństwo zakupów. To w tym miesiącu bite są rekordy sprzedaży… wszystkiego: sprzętu RTV, samochodów, ciuchów, jedzenia itp. To właśnie teraz brane jest najwięcej chwilówek i szybkich pożyczek… cel zwykle jest ten sam – Święta. Jedni obchodzą, inni nie ale większości udziela się atmosfera i zakupowy amok. Sklepy kuszą promocjami i wyprzedażami, okazjami typu że ,,już nigdy więcej” itp.

Już od jakiegoś czasu nosiłem się z myślą o napisaniu tekstu, który byłby wskazówką nie tyle dla samych strzelców, co dla ich bliskich, znajomych… którzy ,,nie siedzą w temacie” 😉 i nie odróżniają pencott od multicama czy krypteca – uwierzcie są tacy 😉 Jasne – część z nich pójdzie na łatwiznę, a w naszych łazienkach przybędzie kolejna butelka perfum, którymi będziemy ,,dezynfekować otoczenie po dwójce” czy sweter z poliestru, który nigdy nie opuści wnętrza szafy czy szuflady… Jednak niektórzy może zechcą kupić Wam coś, co rzeczywiście może się przydać. Poniżej starałem się wybrać kilka rzeczy na różnym poziomie cenowym, które faktycznie przydają się osobom uprawiającym strzelectwo.

  1. Okulary ochronne. To jeden z podstawowych elementów wyposażenia bezpieczeństwa strzelca, a zarazem jeden z najszybciej się zużywających (porysowanie szkieł, zgubienie). Okularom poświęciłem już jeden z wpisów na blogu. Całość do poczytania TU. Są dostępne w wielu wariantach, na różnych poziomach cenowych od 30-50zł do nawet powyżej 1000zł

2. Ochronniki słuchu. Wersje dokanałowe (pasywne lub aktywne) i na/wokół uszne, od kilku złotych do kilku tysięcy… Pasywne zatyczki mam praktycznie w każdej kurtce i torbie, które zabieram na strzelnicę. W sytuacjach awaryjnych mogę np. ,,gościowi” oddać swoje wokółuszne, a samemu włożyć zatyczki. Więcej na temat słuchawek napisałem TU.

3. Multitool – zestaw podręcznych narzędzi, przydatnych np. do regulacji przyrządów celowniczych, awaryjnego dokręcenia lunety czy usunięcia niektórych zacięć. Idealnie wręcz nadaje się jako prezent dla strzelca! Osobiście od wielu lat jestem fanem tooli firmy Leatherman. W ich ofercie można znaleźć wiele modeli z różnymi zestawami narzędzi i na kilku poziomach cenowych. Dodatkową zaletą, jest rewelacyjna gwarancja. Dystrybutorem w PL jest firma Militaria.pl. O niektórych modelach Leathermanów pisałem już na blogu, można poczytać TU.

4. Latarka ręczna lub na broń, to również absolutne ,,must have” w środowisku strzeleckim. Tu również wybór jest ogromny… jednak zalecam zdrowy rozsądek i odrobinę uwagi. Nie polecam kupowania najtańszych sprzętów no name lub sygnowanych przez bliżej nieznanych producentów… oprócz tego, że zwyczajnie mogą łatwo i szybko się zepsuć… to jeszcze te, zasilane silnymi akumulatorami 18650 (obecny standard) mogą wywołać niebezpieczny pożar i/lub doprowadzić do poważnych uszkodzeń zarówno sprzętu jak i operatora/użytkownika. Światowym liderem w zakresie oświetlenia taktycznego jest firma Surefire – ich produkty cieszą się zasłużoną sławą w zakresie odporności i trwałości, jak również… najwyższej niestety ceny – często przekraczającej grubo ponad 1000zł. Ich latarki mogę polecić tym, których życie/bezpieczeństwo zależy od pracy z bronią – tu nie warto oszczędzać… Cała ,,reszta świata” ma na szczęście trochę większy i bardziej przyjazny dla kieszeni wybór 😉 Na średniej półce cenowej mamy oświetlenie firmy Streamlight, cieszące się dość dużym powodzeniem (zwłaszcza modele dedykowane do montażu na broni). Bardzo zróżnicowaną ofertę oświetlenia, ma w swoim portfolio firma Olight (o niektórych modelach pisałem TU ). Całkiem fajną opcją (i stosunkowo niedrogą) są ich latarki przeznaczone do broni np. Valkyrie i Baldr.

5. Dobra kabura – jest niezbędnym i podstawowym wyposażeniem każdego ,,pistoleciarza”. Jednak w tym przypadku nie obejdzie się bez rozmowy z ,,obdarowywanym” gdyż przede wszystkim musimy poznać/ustalić dokładny model broni (kabury w większości są dedykowane do konkretnego modelu broni określonego producenta, i tak: kabura do Glocka 17 nie będzie pasowała do Siga P226 oraz kabura do CZ75 nie będzie pasować do CZ P07), a następnie dowiedzieć się do czego konkretnie ma służyć… (inne są kabury do sportu, jeszcze inne dla służb noszących broń open carry, a jeszcze inne przeznaczone do skrytego noszenia). Dlatego jak to mówią: ,,kabur nigdy dość” – sam do Glocka 17 mam chyba 7 różnych kabur… Największe wymagania stawiane są kaburom służbowym używanym przez wojsko, policję i różne trzyliterowe agencje 😉 – tu bezsprzecznie światowym liderem jest firma Safariland, a jej produkty są dostępne u polskiego przedstawiciela w firmie RWS Cetus. Jeśli nie możemy znaleźć kabury do jakiegoś rzadkiego modelu lub mamy własne wymagania i preferencje, można zamówić kaburę u rodzimych twórców. Osobiście bardzo wysoko cenię sobie wyroby Doubletap i Red River. Ich wyroby mogę zdecydowanie polecić – znają się na rzeczy, a ich wyroby nie odbiegają od światowej konkurencji typu Bravo Holsters czy Raven (co nie zawsze da się powiedzieć o wyrobach innych polskich firm). O kaburach napisałem trochę więcej TU.

6. Taktyczny outfit 😉 może być kolejnym przykładem prezentu dla strzelców, na strzelnicy bowiem przydają się odpowiednie ciuchy. Począwszy od spodni – bojówek z kieszeniami, w których można poupychać niezbędny szpej, poprzez koszulki (w tym termoaktywne) np. z modelem broni czy logo ulubionego producenta lub wymownym strzeleckim hasłem/motto czy wreszcie wierzchnią warstwą odzieży, chroniącą przed złą aurą (np. softshelle, windstopery czy gore-texy). Wachlarz cen ogromny: od stosunkowo przystępnych produktów firmy Helikon-Tex dostępnych np. w sklepie e-militaria.pl , tzw. ,,średnią półkę” reprezentowaną np. przez Claw Gear, aż po topowe marki taktyczne, takie jak Arcteryx, UF Pro czy Crye.

7. Torba/plecak na strzelnicę. W końcu w czymś trzeba zabrać na strzelnicę niezbędne graty: wodę, timer strzelecki, amunicję, ochronniki słuchu i wzroku, czasem coś od deszczu, markery, narzędzia i klucze do regulacji itp. Na szczęście również i w tym przypadku możemy znaleźć wiele rozwiązań pasujących do naszego budżetu. Osobiście preferuję torbę w sytuacji, gdy nie ma za dużo łażenia 😉 czyli do osi strzeleckich jest stosunkowo blisko (moja, wyładowana szpejem potrafiła ważyć nawet ponad 18 kilo…), a transport odbywa się autem. O tym, co ja zabieram na strzelnicę w torbie, pisałem kiedyś TU. Jeśli jednak ze swoim szpejem trzeba maszerować cały dzień (jak np. na zawodach typu Long Range Mykita, Sniper Mission czy Polish Tactical Sniper), wtedy nieodzowny będzie plecak. Bardzo cenię sobie wyroby polskiego Wisportu, który szyje z najlepszych dostępnych materiałów, ma w ofercie wiele rodzajów wzorów i pojemności (w tym pokrowce i plecaki przeznaczone do noszenia karabinów np. ShotPack czy Falcon) – każdy znajdzie coś dla siebie… Alternatywą mogą być plecaki Camelbak (zwłaszcza modele ze zintegrowanym systemem hydracyjnym) czy jedne z najdroższych na świecie firmy Mystery Ranch.

8. Chemia/kosmetyki do czyszczenia i pielęgnacji broni – ,,bo o broń trzeba dbać!” i jeszcze ,,jak się dba, to się ma!” 😉 Naprawdę ciężko mi zrozumieć tych, którzy do pielęgnacji i czyszczenia broni nadal używają pakuł i nafty… To akurat chyba najłatwiejsza kategoria w pytaniu co kupić strzelcowi. Dzisiejsze produkty przemysłu chemicznego, potrafią szybciej i skuteczniej uporać się z typowymi zabrudzeniami naszych zabawek (usunąć nagar, ołów i węgiel z przewodu lufy) jednocześnie pozostając bezpiecznymi dla drewnianych osad karabinów, czy polimerowych szkieletów pistoletów. Z moich doświadczeń śmiało mogę polecić środki takich firm jak M-Pro7, Battle Born, Action 7, piankę Milfoam Forrest czy polskie produkty z firmy Expand.

9. Różności. W tej kategorii znaleźć się mogą produkty już nieco bardziej wyspecjalizowane i związane raczej z konkretnym rodzajem strzelectwa, uprawianym przez obdarowanego. ,,Karabiniarzom” a w szczególności ,,longshotowcom” przydać się może nowa mata strzelecka, worki pod kolbę lub umożliwiające strzelanie z barykady, nowy bipod lub tripod czy stacja pogodowa z wbudowanym kalkulatorem balistycznym typu Kestrel czy Garmin Foretrex 701 lub urządzenia do pomiaru prędkości wylotowej amunicji, takie jak Labradar czy Magnetospeed (uprzedzam – to dość drogie rzeczy… ale… jak ktoś ma liczną rodzinę… można się zrzucić 😉 ), strzelcom dynamicznym zapewne przyda się timer strzelecki umożliwiający trening i rejestrację własnych postępów czy specjalistyczna kabura typu ,,wieszak” i ładownice, a może trenażer Mantis? Długie (bynajmniej NIE NUDNE!) godziny na strzelnicy, umila mi JetBoil i możliwość przygotowania na miejscu kubka gorącej kawy… Fajne są metalowe butelki na wodę Camelbaka czy poliwęglanowe Nalgene oraz tytanowe naczynia Snow Peak.

10. Amunicja. W KAŻDEJ ilości 😉 nie znam żadnego strzelca, który powiedziałby, że ma wystarczającą ilość amunicji… 😉 z jej zakupem będzie największy problem gdyż jest dostępna jedynie dla osób posiadających pozwolenie na broń. Za to prawdopodobnie obdarowany zadowoli się zamiennikiem z wizerunkiem królów Polski jak na zdjęciu tytułowym 😉

Ostatecznie też zawsze mile widziana jest butelka przyzwoitej whisky – jako prezent nie tylko dla strzelców 😉

2 thoughts on “Prezenty dla strzelców – czyli zakupowe szaleństwo.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *